Tymoszenko w krzakach Furszetu

Chciałem przelać na papier złość na ukraińską premier Julię Tymoszenko, która zamiast godnie rządzić swym pięknym krajem ciąga się po krzakach z byłym premierem Wiktorem Janukowyczem.

Chciałem wyjaśnić ludziom, że właśnie w tych krzakach Tymoszenko i Janukowycz starają się podzielić władzę w państwie na podstawie pisanej — cóż począć, ale również w krzakach — konstytucji.

Pragnąłem pisać o tym tak bardzo, że w efekcie w głowie pozostały mi już tylko krzaki, a szlachetna i demokratyczna (w moim mniemaniu) idea krytykowania uzurpatorów rozlała mi się po mózgu niczym — z milionem lian i gałęzi myślowych — busz.

Potrzebowałem wspomagacza natchnienia, a ten był w pobliskim sklepie.

Kupiłem tam butelkę wina (przecież nie przyznam się, że była to czysta wódka) plus francuskie sery i bagietkę (słonina z czosnkiem i czarny chleb ukraiński) i stanąłem w kolejce do kasy.

Wcale nie byłem zdziwiony, że kasjerka po rosyjsku zażądała ode mnie 125 griwien i 20 kapiejek i że cały jej krótki monolog w moją stronę, wraz z pytaniem o posiadanie karty zniżkowej, wygłoszony był w mowie młodszych braci narodu ukraińskiego, których sam naród ukraiński z nieznanych mi przyczyn uważa za swych braci starszych.

Zapłaciłem, podziękowałem i przystąpiłem do pakowania zakupów kiedy usłyszałem, że ta sama kasjerka, do stojącego za mną kolejkowicza, zwraca się po ukraińsku!

Prawdę mówiąc spanikowałem: mówi do mnie po rusku, bo wyglądam jak rusek? Mówi do mnie po rosyjsku, bo po latach mieszkania w Kijowie wyglądam już jak chłopak podolski kijowski? O co jej chodzi, że do mnie po rusku, a do tego za mną po ukraińsku???

Zlany zimnym potem strachu powoli obejrzałem się za siebie… Ten, do którego kasjerka zwróciła się mową Tarasa Szewczenki, był czystej wody Afrykańczykiem z Afryki.

Pomyślałem sobie, że kasjerka z supermarketu Furszet na ulicy Jarosławskiej w Kijowie jest po prostu podła.

Nie wiem, dlaczego, ale skojarzyła mi się z Julią Tymoszenko, która 4 czerwca w Krakowie piała z zachwytu nad 20-leciem zwycięstwa Polaków nad komunizmem, a później ciągała się po krzakach z byłym premierem Wiktorem Janukowyczem, starając się podzielić władzę w państwie na podstawie pisanej — cóż począć, ale również w krzakach — konstytucji:)